Posty

Wyświetlam posty z etykietą święty spokój

Marzenia się spełniają

Przygotowawszy swoją stałą weekendową wyprawkę, Linka w prawą rękę chwyciła kubek ze świeżo zaparzoną herbatą w lewą schłodzone piwo i zagłębiła się w czeluściach długiego i ciemnego korytarza. Idąc tak w kierunku swojej samotni, poczuła, że coś jest nie tak. Mimo że w obrębie jej kiepskiego wzroku nie widziała nikogo, podświadomie wyczuwała czyjąś obecność. Poczuła, jak jej ciało przeszył mimowolny dreszcz. Wstrzymała oddech nasłuchując. Nadal nic. Włos jej się zjeżył na karku, a usta bezwiednie się poruszając, wydawały nieme dźwięki. Serce zaczęło jej łomotać w klacie, a cała krew odpłynęła z twarzy. Linka siląc się, odepchnęła nadciągającą falę paniki i przeszła w tryb obronny. Adrenalina zaczęła pulsować w jej żyłach, pobudzając mózg do działania. Spojrzała na lewą rękę i zaczęła rozważać przerobienie butelki na tulipana, jednak było to dobre piwo - a butelka optymistycznie patrząc była w połowie pełna - więc stwierdziła, że grzech marnować. Przerzuciła wzrok na prawą, tu sprawa by...