Posty

Wyświetlam posty z etykietą pancerfaust

Pancerfausty w skarpetach

Obecnie Linka w pociągu czyta książkę poleconą jej przez Panią z pewnego przybytku z tomiszczami. Póki co nie może się w nią wgryźć i rozważa zdobycie adresu Pani celem pozostawienia jej gumowej kupy na wycieraczce. Jednak Linka jest z natury cierpliwa i daje sobie jeszcze trochę czasu, gdyż przeczytała raptem 100 str., a książka ma prawie 500, więc może jeszcze coś z tego będzie. Z drugiej strony Pani polecała jej również Buszującego w zbożu, a to już powinno dać Lince do myślenia. Wszak rozumie, że mądrzejsi od niej okrzyknęli ją mianem kultowej, a nad jej wybitnością układane są kwieciste perory, ona jednak za największy atut książki uważa stosunkowo niewielką objętość. Rozważa również czytanie jej Dziwakowi jako represje za chwile niesubordynacji. Skutkiem tego, że Linka nie może się wciągnąć w lekturę podczas podróży, jest niekontrolowana lustracja otoczenia bezmyślnym wzrokiem cielca. Siłą rzeczy mimowolnym obiektem jej zainteresowań stają się bogu ducha winni współpasażerowie. ...