Posty

Wyświetlam posty z etykietą Hatifnat

Noc Nawiedzenia

Każdy ortodoksyjny obrońca praw zwierząt czyta na własną odpowiedzialność. Na dworze coraz śmielej poczyna sobie słońce, wiosna trwała całe 12 h, ale to wystarczyło, żeby wróciły do świata żywych różne straszne stwory, których Linka nie lubi. Tłumaczy to swoją alergią, przy której bliskie spotkanie z jadem, żądłem, sikami małych wysłanników piekieł kończy się dla niej spuchnięciem niczym Jaba. Prawda jest jednak taka, że przy większości odczuwa po prostu dyskomfort, żeby nie powiedzieć, że napawają ją trwogą okrutną. A że zbliża się kolejna rocznica Nocy Nawiedzenia, Linka postanowiła podzielić się ze światem pewną historią. Pełnia lata. Noc. Linka w tamtym czasie miała monstrualne problemy ze snem, kiedy w końcu udało jej się zasnąć, budziła się na dźwięk spadającej kartki. Dlatego gdy przez cienką powłokę płytkiego snu do jej świadomości zaczęło docierać dziwne skrobanie, momentalnie otworzyła oczy. Wstrzymała oddech i zaczęła nasłuchiwać. Skrob. Skrob. Skrob. Zaspana, zapaliła świa...