Posty

Wyświetlam posty z etykietą Hearthstone

Historia Wiedźminem się toczy

Jednym z pierwszych wspomnień Linki jest komunia Małego Mendy – miała wówczas 3 lata. Bynajmniej nie chodzi o sam akt uduchowionego sakramentu i wstąpienia brata do wspólnoty, tylko wręczenie mu prezentu głównego. Nie był to ani dron, ani kucyk, czy  tak powszechny w latach 90 rower. Rodzicieli poniosła ułańska fantazja i wręczyli Małemu Mendzie Amigę. Całej trójce rodzeństwa oczęta rozszerzyły się ze zdumienia, a żuchwy z impetem roztrzaskały PRL-owski parkiet. Tak zupełnie przypadkowo narodził się klan graczy. Rodziciele do dziś żałują, że nie zdecydowali się na rower. Wbrew obiegowej opinii żadne z nich nie wyrosło na socjopatę z podręcznym uzi w kaburze i nie dokonują eksterminacji zombii po przedszkolach, ale są praworządnymi obywatelami, którzy niechętnie, acz regularnie płacą podatki. Linka nie dysponuje nadmiarem wolnego czasu, ani nadprogramowymi milionami, więc swą grową pasję ograniczyła do jednej fabularnej gry rocznie i Hearthstone, o którym już kiedyś wspominała. Do użytk...

Hearthstone vs M jak miłość

Na dniach odbyć się ma tzw. Spotkanie przy Kominku, co Linkę niemożebnie ucieszyło. Spotkania przy Kominku z reguły cieszą każdego kto gra w Hearthstone , czyli karciankę opartą na świecie WoW-a. Dlatego też, Linka nie czekając długo, postanowiła podzielić się radosną nowiną z Mendą i zaczęła dziergać sms; Linka: jak pracujesz w poniedziałek? Spotkanie przy Kominku będzie od 18!!!!! Menda: na rano chyba… Linka: to idziemy! Mają wielkiego Obcego na barze i piwo dobre, i dostaniemy nowe rewersy. Menda: pfff nigdzie nie idę, będę zmęczony po pracy. Wolę M jak miłość obejrzeć. Lince z niedowierzania telefon wyleciał z dłoni, zaraz obok niego potoczyły się gałki oczne, które ciśnienie odśrodkowe wypchnęło z czaszki, a cała głowa eksplodowała z rozmachem tworząc futurystyczny fresk na ścianie. Upadek cywilizacji jest blisko… bardzo blisko.