Posty

Wyświetlam posty z etykietą defraudacja

Skazani na pociąg cz. 2

Kilka lat temu Linka również była Linką jeżdżącą koleją – choć jeździła w innym kierunku - ale dodatkowo była jeszcze Linką w dredach - jest to fakt o tyle istotny dla całej historii, gdyż tłumaczy, dlaczego była zaczepiana przez różnych osobników. Obcy ludzie z niewytłumaczalnych powodów czuli z nią dziwną więź i bezpardonowo wchodzili z nią w interakcje bardzo bezpośrednie. Na porządku dziennym były pytania typu: czy TO się myje [1] , czy nie sprzeda trawy - na jej niewinne wzruszenie ramionami i przeczące kiwanie głową, została uświadomiona, że przecież musi mieć towar skoro ma dredy. Najzacniejszy w swych dociekaniach był pewien starszy jegomość, który indagował czy jej Rodziciel jest czarny. Może nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że Linka odznacza się kolorem karnacji topielca i daleko jej choćby do mulatki. Linka dredy miała kilka lat więc zdążyła się przyzwyczaić do różnych sytuacji. Dlatego, gdy pewnego razu wkroczyła do pociągu i przechadzając się w poszukiwaniu wo...