Posty

Wyświetlam posty z etykietą kurier

Uniwersalna względność

Linka zaraz obok płetwala błękitnego widnieje na liście gatunków zagrożonych wyginięciem. Czeka tylko, aż Animalsi zwęszą jej trop i wstawią do hermetycznego akwarium, w którym zapewne dostanie ataku klaustrofobii, ale za to będzie wystawiana w skansenach na całym świecie, gdzie wspaniałomyślni zwiedzający obrzucą ją orzeszkami. Powodem jej gatunkowej odmienności jest wyssana z mlekiem matki powszechna niechęć do centrów handlowych i zakupów. Linka nie cierpi dzikich tłumów, kolejek, przymierzania,  kalumnii o promocjach i ekspedientów z miną jakby im coś zdechło pod nosem. Dlatego zakupy w realu ograniczyła do niezbędnego minimum, a całą resztę dóbr od mebli, po elektronikę, dziwne leki z Tajlandii do skarpetek włącznie, nabywa przez Internet, co niesie ze sobą pewną dozę ryzyka. Powłócząc rozdeptanymi papciami z parującym kubkiem herbaty w jednej ręce i kubkiem zimnego piwa w drugiej, Linka poczłapała do centrum dowodzenia. Rozlała się wygodnie w fotelu prezesa, odpaliła laptopa i za...