Posty

Wyświetlam posty z etykietą stołówka

Wzrokowy pożeracz

W ostatnim czasie w pracowniczym przybytku Linki dwa razy na stół wjechały torty. Pomijając okazje takowej rozpusty Linka była wielce ukontentowana, gdyż jak wieść niesie, jest niepoprawnym obżartuchem, co lepszych rzeczy. Za pierwszym razem zaproponowano jej drugi kawałek, a ta uznawszy, że odmowa będzie bardziej niż krzywdząca, szybko wystrzeliła ze swoim talerzykiem, żeby nikt jej nie ubiegł. Za drugim razem, propozycja taka nie padła, więc Linka tylko pożerała tort wzrokiem, śliniąc się przy tym obficie. Koleżanka Nataszka widząc, że Linka straciła kontakt z otoczeniem i przestała mrugać, nie wytrzymała presji i nakazała jej wziąć kolejny kawałek ze słowami: widać po oczach, że chcesz. Linka nie wie, czy akurat oko jej uciekło, ale niegrzecznie byłoby odmówić. Sytuacja ta obudziła w niej mocno wstydliwe wspomnienie, zagrzebane gdzieś w zakamarkach pamięci. Będąc w liceum Linka miała znajomkę Zieloną, która uczęszczała do szkolnej stołówki na obiady. Jako że Zielona jadła mniej niż ...