Posty

Wyświetlam posty z etykietą OC

Przeterminowana tożsamość

Wybierając się na szybkie zakupy pierwszej potrzeby, Linka postanowiła, że nabędzie sobie jakieś piwo, jako że w sklepie, do którego zamierzała się udać, przekrój boskiego trunku jest wielce urozmaicony i można nabyć regionalne specyfiki z całej Polski. Tu jednak nastąpił pewien problem, gdyż Linka pomimo wieku już słusznego, nadal odznacza się wyglądem szczyla, a Panie w sklepach uwielbiają pytać ją o dowód, o którym czasami zapomina, zostawiając go w różnych dziwnych miejscach. Nie chcąc dać im poczucia złudnej satysfakcji, że złapały zdeprawowaną gimnazjalistkę, postanowiła zweryfikować stan portfela. Szybki rzut okiem wystarczył, aby stwierdzić, że jej tożsamość znajduje się we właściwym miejscu. Wrzuciła portfel to torby i raźno ruszyła przed siebie. Coś jednak było nie tak. Na obrzeżach jej podświadomości włączyła się migająca lampka, a jakaś natrętna myśl nie dawała jej spokoju. Rozmyślając, co tym razem mogło pójść nie tak, drogą redukcji i dedukcji rozważała wszelkie ewentualn...

Seria niefortunnych zdarzeń

Pomimo tego, że Linka pociąg  miała dopiero w południe, postanowiła wstać wcześniej i załatwić kilka spraw niecierpiących zwłoki. Między innymi, udać się do banku z grzecznym zapytaniem dlaczego jest bezczelnie okradana oraz do ubezpieczyciela z grzecznym zapytaniem dlaczego jest bezczelnie okradana - tu akurat nastąpił czas zapłaty OC, co można w skrócie podsumować bezczelną kradzieżą. Naiwnie myśląc, że wszyscy dzień pracy zaczynają tak jak ona - o pogańsko wczesnej porze - w bojowym nastroju, żwawo pomaszerowała w miasto. Zsynchronizowała zegarek z lokalnym miejscem kultu, a że kościół nie kłamie - musiała być 9. Zbliżając się do siedziby Wielce Bezwstydnego Krętacza odnotowała w głowie, żeby zabrać ze sobą pokaźną część ze skarbca, gdyż w portfelu prędzej znajdzie niedojedzoną kanapkę, albo obcą cywilizację niż gotówkę. Niesiona siłą pędu szybko pokonała kilka stopni i z rozmachem chwyciła za klamkę, pociągnęła i poczuła jak ręka wyskakuje ze stawu. Ciało przeszył dreszcz, aż zatrz...