Posty

Wyświetlam posty z etykietą dowód osobisty

Ochrona danych osobowych

Kazik: Podaj mi swój nr dowodu. Linka: Nie pozwalam wziąć na mnie kredytu! Kazik: Jak mi podasz, to będziesz miała zaszczyt i możliwość odbierania Ulsona z przedszkola. Linka: Pchy. Jeśli Ulson będzie trzaskać nadgodziny do 18... A chociaż jedzenie będzie w pakiecie? Kazik: Kupiłam trzy drożdżówki. Linka: No dobra. Linka zna swoją wartość.

Kryzys tożsamości

W obawie przed rychłą deportacją Linka postanowiła, w końcu zadziałać coś w kwestii przedawnionej tożsamości. Uzyskawszy wspaniałomyślnie dzień bezpłatnego urlopu, spięła poślady i z nieukrywaną trwogą, zdobyła się na stawienie czoła swym dwóm śmiertelnym wrogom – fotografowi i Paniom z urzędu. Linka do każdej bitwy zawsze stara się przygotować, dlatego nim udała się do fotografa, wnikliwie przejrzała jak bardzo upokarzające są obecne wymogi przy zdjęciach do dowodu osobistego. Ku swej ogromnej uciesze okazało się, że nie trzeba zdejmować okularów, inaczej Linka przeobraziłaby się w pomarszczoną rodzynę, szukając przed sobą obiektywu. Kolejnym pozytywem był fakt, że uszy mogą pozostać zakryte, więc nie musiała czynić cudów z włosami, które zawsze luźno opadają na ramiona. Niestety ustawienia en face nie można obejść, więc Linka w duchu pogodziła się, że podobnie jak na zdjęciu do paszportu wyjdzie na mordercę i gwałciciela z dożywotnim wyrokiem. Uzbrojona w wiedzę udała się do przybytk...

Przeterminowana tożsamość

Wybierając się na szybkie zakupy pierwszej potrzeby, Linka postanowiła, że nabędzie sobie jakieś piwo, jako że w sklepie, do którego zamierzała się udać, przekrój boskiego trunku jest wielce urozmaicony i można nabyć regionalne specyfiki z całej Polski. Tu jednak nastąpił pewien problem, gdyż Linka pomimo wieku już słusznego, nadal odznacza się wyglądem szczyla, a Panie w sklepach uwielbiają pytać ją o dowód, o którym czasami zapomina, zostawiając go w różnych dziwnych miejscach. Nie chcąc dać im poczucia złudnej satysfakcji, że złapały zdeprawowaną gimnazjalistkę, postanowiła zweryfikować stan portfela. Szybki rzut okiem wystarczył, aby stwierdzić, że jej tożsamość znajduje się we właściwym miejscu. Wrzuciła portfel to torby i raźno ruszyła przed siebie. Coś jednak było nie tak. Na obrzeżach jej podświadomości włączyła się migająca lampka, a jakaś natrętna myśl nie dawała jej spokoju. Rozmyślając, co tym razem mogło pójść nie tak, drogą redukcji i dedukcji rozważała wszelkie ewentualn...