Posty

Wyświetlam posty z etykietą dziecko

Ciocia³

W rodzinie pojawił się nowy, pomarszczony Młodzieniec, więc Linka jako dobra ciocia, siostra i bratowa postanowiła uhonorować ten fakt kwiecistą perorą; Linka do Mendy:  azaliż gratuluję pierworodnego z gatunku homo sapiens! Linka do BratOwej: Piękny! Wcale nie wygląda jak Józef Oleksy. Linka chyba nie potrafi gratulować.

Balon przeznaczenia

Obraz
Tajemnicą poliszynela jest fakt, że w każdym przedsiębiorstwie, w którym wchodzi się w interakcje z klientem, klient staje się obiektem niewybrednych żartów i kpin pracowników. Nie inaczej jest w linkowym przybytku pracy, a świadomość tego, że klient pozostaje w sferze wirtualnej nikomu nie przeszkadza. No bo jak można się nie śmiać z rozhisteryzowanych kobiet, które nie przebierając w słowach drą włosy z głowy, że ich córka nie pójdzie do komunii w bolerku nr 9 tylko nr 6. Wobec takiej tragedii sprawy głodu w Afryce zdecydowanie schodzą na dalszy plan. Pytania o średnicę cukierka, giętkość żelka, czy możliwość spożycia ciasteczka, które ma etykietę: artykuł dekoracyjny są na porządku dziennym. Królowie ekonomii mają specjalne miejsce w serduszkach pracowników, są to osoby, które kupują produkt za 2 zł – nomen omen jest to rzecz, którą można nabyć w każdym sklepie – a za przesyłkę płacą 17 zł. Niedawno Nataszka pokazała Lince zamówienie klienta, który za niebagatelną kwotę nabył balon...

Niepedagogiczne rozmowy pedagogiczne

Linka całkowicie zdaje sobie sprawę, że opisana sytuacja nie powinna mieć miejsca, a za swój kloaczny język w stosunku do dziecka powinna zostać obrzucona ekskomuniką, wszak nie chowała się w burdelu. Pokłada również nadzieję we władzach  uczelni, które pociągną ją do odpowiedzialności i w trybie natychmiastowym odbiorą jej dyplom, i uprawnienia. Pisk, krzyk i darcie szat, czyli reakcja alergiczna Ulsona na próbę umycia zębów. Nie jest to odruch permanentny – Linka podejrzewa, że ma to coś wspólnego z fazami księżyca – jednak wówczas żadne racjonalne argumenty typu; babu, zepsute ząbki, zarazki, dentysta, krwawienie dziąseł, drożdżyca, patologie błony śluzowej jamy ustnej, nie mają racji bytu. Wiadomo, że nikt nie będzie pchał dziecięciu szczoteczki do paszczy na siłę, bo ta gotowa ją odgryźć i plunąć nią w czoło niewinnemu dorosłemu. Dlatego w obawie, że nie trafi w czoło tylko w oko, czasami się odpuszcza, co może nie jest pedagogicznie poprawne, ale na pewno lepsze niż szklane oko. ...